Shelley (tekst: XIII. století; tł.: Johana_MarieXIII)

Słońce rzuca cień
na gałęzie drzewa
a cienie ożywają
Ta droga którą znasz,
przychodzisz do domu
I już cię dzwony witają
nieskończony czas
nie było cię
a twe ciało już płonie
Jesteś jak pochodnia
więc pomachaj
do wszystkich dni, które przeżyłeś

Objęcia stuleci
Boży syn
znowu po bitwie wróci
Oczy Boga idą
przez niebo
Przeszłość we krwi tam leży
dusza się waha
a ciało w płomieniach
znów na ołtarz wróci
Białe światło snu
poznajesz
to kiedy do niego teraz powrócisz

Popatrz
noc się otwiera
w blasku ognia
wiatr śpiewa
pogański
rytuał aniołów
Jak sobie życzył Percy Shelley

Prometeusz był
duchem twym
on zawsze do nieba się wznosi
Na tragiczny bój
chciałeś iść
I już cię chorał unosi
wygnany król
nosił twarz
a willa Diodate* błyszczy
Zostawiłeś
złamaną
tam na brzegu jeziora wszystkich twarzy**

 

*Tekst nawiązuje do znanej historii konkursu na wampiryczne opowiadanie http://pl.wikipedia.org/wiki/Frankenstein oraz dramatu “Prometeusz wyzwolony” Percy’ego Shelleya.

**Tytuł tekstu oryginału: “Shelley”.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s