Święci na niebiosach (tekst: XIII. století; tł.: Johana_MarieXIII)

Gdy noc jest królem i cienie zwiększą rozmiar swój
I święci na niebiosach idą spać
Twa cicha radość jest we łzach nocy wmurowana
I święci na niebiosach idą spać
Święci na niebiosach, moi święci na niebiosach,
Święci na niebiosach idą spać.

Modlitwa dziękczynna za kolejny zmarnowany dzień
Za kroki we mgle zabłąkane.
W niewoli smutku wspomnienia uderzają o ściany,
Są jak słońcem pijane.
Moja noc jest przyjacielem, pogłaszcze zranione marzenia
I święci na niebiosach idą spać.
Zmęczony snem jestem ofiarą w pajęczynach snów
Gdy święci na niebiosach idą spać.
Święci na niebiosach, moi święci na niebiosach,
Święci na niebiosach idą spać.
Święci na niebiosach, moi święci na niebiosach,
Święci na niebiosach idą spać.

Byłaś złudzeniem, zabrał mi cię dzień i słońca blask,
Pragnienia które spostrzegają świat.
Twoje zarysy w ciemności, jesteś jak wzór na kotarach,
O zmroku przywołuję cię ponownie.
Wróć do mnie znowu, wróć do mnie aniele, jestem twój

I wciąż czekam na twe objęcia,
Zmorzona snem, zasypiasz na moim ramieniu,
I święci na niebiosach idą spać.
Święci na niebiosach, moi święci na niebiosach,
Święci na niebiosach idą spać.
Święci na niebiosach, moi święci na niebiosach,
Święci na niebiosach idą spać.*

 

*Tytuł tekstu oryginału: “Svatí na nebi”.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s